Pokaż swój cellulit.

Przez wieki zmieniały się kanony piękna kobiecego ciała. Od zobojętnienia na nagość, poprzez uwielbienie kobiecych kształtów aż do Aniołków Victoria’s Secret. Każda z nas z pewnością kojarzy takie postaci jak Marilyn Monroe, Audrey Hepburn, Kate Moss czy hasło „rubensowskie kształty” czy „dieta 500 kcal”. Jak usystematyzować te pojęcia, co jest ważne, a co modne?

Po pierwsze i najważniejsze:

każda z nas ma niedoskonałości. Każda bez wyjątku, nawet panie z kolorowych magazynów. Odpowiednie ustawienie światła, make up od profesjonalisty, odpowiednie dobrane ciuchy i magia photoshopa-to, to co widzimy na okładkach. Po sesji zdjęciowej ta kobieta wychodzi ze studia, rozbiera się w łazience przed prysznicem i też mówi „o tu, mam za dużo.”Musimy się z nimi pogodzić, zaakceptować je, a z czasem może nawet je polubimy i uczynimy z nich swój atut.

To od nas zależy czy desperacko będziemy zakrywać swoją większych rozmiarów pupę, co powoduje tylko wzbudzenie większego zainteresowania wśród otoczenia, czy zadbamy o to, aby w naszej szafie znalazła się dobrze dobrana para jeansów, odpowiednia sukienka i szpilki, które działają cuda z kobiecym ciałem.

Nad niektórymi niedoskonałościami możemy popracować, np. na siłowni, nad tymi z którymi się urodziłyśmy bądź zostały nabyte w trakcie życia mamy dwa wyjścia:

1. operacja plastyczna. Nie polecam, nie stosowałam, jednakże uważam, że należy mieć nieco szerszą perspektywę niż jest to przedstawiane w serialach, np. „Sekretach chirurgii”. Jest to dość droga przyjemność, na którą nie każdy może sobie pozwolić, ale co ważniejsze (a nie zawsze przedstawiane w mediach) niesie za sobą zmiany w psychice. W dzisiejszych czasach medycyna praktycznie nie zna granic, można przeszczepić/wymienić/stworzyć coś z niczego, jednakże czy z taką zmianą-poznasz w lustrze siebie i będziesz w stanie pokochać swoje nowe „ja”?

Wydaje się to proste, ale nasza psychika jest złożona i ingerencja w ciało łączy się nieodwracalnie ingerencją w duszę. Ponadto, co powie każdy mądry lekarz, jest to operacja. Nie jest to spotkanie relaksacyjne u kosmetyczki, a złożony zabieg, który wiąże się z kosztami, bólem, zmianami w psychiczne i często sprowadza się do odwiedzania klinki przez następne lata, np. wymiana implantów.

2. zaakceptowanie siebie. Każda z nas ma nieco inną figurę, potrzebujemy innej diety i nie wszystkie nosimy wymarzony rozmiar 36. Każda z nas za to jest piękna i ma swoje atuty, które powinnyśmy znać i eksponować.

Teoretycznie każda z nas powinna mieścić się w ramach sylwetki :gruszka, jabłko, dzwonek, waza, cegła, lizak, kolumna, kręgiel, wiolonczela, kielich, rożek czy klepsydra (kto wymyślał te nazwy???!). Nienawidzę schematów i uogólniania, więc apeluję do zaprzestania dostosowywania się do narzuconych przez kobiece czasopisma haseł/tabelek. Nie obrażając nikogo, większość artykułów jest wyssane z palca. Coraz częściej płaci się wydawnictwu za reklamę danego produktu, promocję wydarzenia czy nagłośnienie kolejnej diety, która jest akurat modna. Z wielkim oburzeniem muszę stwierdzić, że „dieta 500 kcal” czy jakakolwiek inna, która obecnie jest teraz na listach TOP 5 (czyli jak szybko schudnąć i mieć w najlepszym wypadku efekt jo-jo, jak nie wizytę w szpitalu w najgorszym) jest fatalnym wymysłem pseudo-dziennikarzy. Drogie Panie, każda z nas stosuje dietę. Dieta to nic innego niż sposób odżywiania( w dużym uproszczeniu), więc nie trzeba bać się tego słowa. Żadnej z nas nie należy się 2000 kcal, za to indywidualna wizyta z dietetykiem. Nie poddajemy się żadnym drastycznym „dietom cud”, jednoskładnikowym. Nasz organizm potrzebuje podstawowych składników odżywczych i przed tym się nie ucieknie! Zbilansowana dieta. Kalorie, tabelki, wszystkie cyferki powinny pójść na bok, jeżeli pamiętacie o podstawach 🙂

Jedni mężczyźni kochają krągłości, inni preferują top modelki, zaś wszyscy szaleją za kobietami , które są świadome swojego ciała. Zaprzestań porównywania siebie z koleżanką w przymierzalni. Przestań ukrywać swoje ciało i przemykać do sypialni ukradkiem. Kochać się przy zgaszonym świetle. Jeżeli czujesz, że masz problem z doborem odpowiedniej odzieży -udaj się do stylisty, chcesz zmienić dietę- udaj się do dietetyka, chcesz zadbać o swoje ciało ćwicząc- dobierz dla siebie odpowiedniego trenera personalnego. Nie oszczędzaj na sobie, jesteś najlepszą inwestycją w swoim życiu i jesteś tego warta. Życie to ciągła praca nad duszą i ciałem i to od nas zależy, gdzie jesteśmy teraz i w jakim miejscu będziemy za 5 lat.

Każda z nas ma cellulit.

Każda z nas ma inne ciało.

Każda z nas może być kimkolwiek zechce.

Każda z nas idealnie wygląda w szpilkach.

Każda z nas ma wiele atutów, z których powinna być dumna.

Każda z nas jest inna.

Każda z nas jest piękna.

Pokochaj siebie…

K.

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Pokaż swój cellulit.

  1. Zawsze uważałam, że pewność siebie jest najbardziej seksowna.
    „gruszka, jabłko, dzwonek, waza, cegła, lizak, kolumna, kręgiel, wiolonczela, kielich, rożek czy klepsydra” – serio są takie nazwy? Bo przy cegle wymiękłam i prawie oplułam monitor.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ważne jest nie tylko, żeby zaakceptować swoje ciała. Jasne, nie ze wszystkim możemy coś zrobić, zmienić to, co nam się nie podoba. Ale warto skupić się na tym, co kochamy najbardziej, doprowadzić to do stanu wg nas perfekcyjnego, a wtedy wszystkie ‚wady’ nie będą nam aż tak przeszkadzać 🙂
    A w pomocy akceptacji własnego ciała często pomaga fotografia. Warto się fotografować i pokazywać swoje ciała 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. „Jedni mężczyźni kochają krągłości, inni preferują top modelki, zaś wszyscy szaleją za kobietami , które są świadome swojego ciała.” Jako mężczyzna pozwolę sobie potwierdzić powyższe 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s