-10 do kobiecości, czyli czego nie toleruję u kobiet…

Są zachowania, które może każda z nas zobaczyła w swoim życiu, ale nigdy nie powinna ich powtarzać bądź naśladować. Nieważne, jak bardzo jest wyzwolona i czuje się kobietą XXI wieku.


1. Wydłubywanie czegokolwiek spod paznokci.

Przede wszystkim, uważam że dłonie kobiety są wizytówką. Powinny być zadbane, delikatne i miękkie w dotyku. Nie muszą być pomalowane, wystarczy że będę schludne i czyste.

2. Głośne śmianie się jak koń, powtarzanie „co nie?”.

3. Odsłanianie zbyt dużo.

Trzymajmy się zasady, tak jak w makijażu „albo oczy albo usta”.

4. Picie więcej niż mężczyźni, próbowanie dorównaniu ich tempa i udowadnianie jaką masz silną głowę.

Jest cokolwiek seksownego w wynoszeniu kobiety z klubu/baru/domówki, bez kontroli nad własnym życiem?

5. Palenie papierosów.

Nie, to nie jest seksowne. Nie, nie wyglądasz jak Audrey Hepburn w filmie „Śniadanie u Tiffaniego”, za to masz nieświeży oddech, za kilka lat żółte paznokcie i zęby, suchą i szarą cerę.

6. Nadużywanie emotikonek.

Jak zdanie kończy się kropką i jest bez emotikonki, to wiedz że coś się dzieje. Jak pojawi się wielkropek (…) masz Samcu, przerąbane. 1001 myśli w kobiecym mózgu łączy się i analizuje każdą pierdołę, jakby miało to zaważyć na istnieniu ludzkości. Miejmy tylko nadzieję, że uda się przetrwać jej kolejny wybuch.

7. Narzekanie na swoje ciało.

Nie podoba Ci się, to to zmień. Proste i nie wiąż tego z automatycznie wyciągniętym na siłę komplementem „ależ skądże, jesteś idealna!”.

8. Wymądrzanie się na temat wszystkiego.

Jak twierdzisz że wiesz wszystko, znasz się na wszystkim, wszystko przeczytałaś, to nie wiesz nic. Czasami lepiej posłuchać innych, by dowiedzieć się czegoś więcej.

9. Plotkowanie. Niekończący się monolog.

Ani przyjaciółka ani facet nie chcą ciągle słuchać Twoich narzekań, plotek z biura i użalania się nad sobą. Każdy ma swoje problemy i swoje życie, z którymi musi się zmagać. Można się wygadać, ale nie przesadzajmy… To nie linia zaufania.

10. Nieumiejętność chodzenia na szpilkach.

Boli mnie, gdy widzę kobiety na pięknych szpilkach idące jak bocian na ugiętych kolanach z miną „daleko jeszcze do domu? są piękne, ale nie uciskają jak cholera.” Uczymy się chodzić na szpilkach w domu! Ćwicz dopóki sąsiad z dołu nie zapuka do Twych drzwi albo dopóki nie będziesz musiała patrzyć pod nogi, z obawą że się wywrócić. Przecież kobieta w szpilkach każda wygląda idealnie, jak tylko nauczy się w nich chodzić..

11. Nie płacenie za siebie w restauracji.

Nie, nie wyjmujmy kalkulatora i nie dzielmy się na pół, ale też nie oczekujmy że wszyscy będą za nas płacić. Ani Twój facet ani Twoja koleżanka nie musi płacić za Ciebie, może zaprosi Cię raz, góra dwa i pokryje cały rachunek, a potem stwierdzi „zjedzmy jednak w domu.”

12. Brak własnego zdania i mylenie np. Kanady z USA.

13. Oczekiwanie, że to facet musi zawsze zrobić pierwszy rok.

14. Chodzenie do toalety z innymi kobietami.

Co jest w tych publicznych łazienkach takiego, że wiecznie chodzicie tam z przyjaciółkami w trakcie imprez/spotkań? Nie ma przyjemniejszego miejsca?

15. Jesteś zła? Masz focha? To o tym powiesz, a nie każesz się wszystkim domyślać.

Wywołując oburzenie wśród kobiet, mam wrażenie że trafiłam w temat. Boimy się spojrzeć na swoje zachowania krytycznie. Jak każdy, jednakże należy potrafić zauważyć je u siebie i nauczyć się zmieniać to, co nam nie odpowiada. Wydaje mi się, że mężczyźni potrafią zachować większy dystans do siebie i post dotyczący nietolerowanych przeze mnie zachowań mężczyzn, będzie podsumowany „haha, mam te wady, ale jest mi dobrze tak jak jest i się tym nie przejmuję ;)”.

Kobiety-więcej dystansu do siebie. To jest zdrowe podejście  i nie zaszkodzi 🙂

K.

Reklamy

28 uwag do wpisu “-10 do kobiecości, czyli czego nie toleruję u kobiet…

  1. Hmnnnn nie umiesz chodzić na szpilkach, to ich nie wkładaj. Ja nie lubię, nie zakładam. Czy mi to umniejsza. Nie powiedziałabym. Chodzenie do kibla z przyjaciółką podczas imprezy – a co w tym złego – zwykle to najcichsze miejsc, więc można usłyszeć, co ktoś do Ciebie mówi – a zwykle przyjaciółce chce się coś szepnąć 🙂 Z resztą się zgadzam 🙂 Zabrakło mi, że kobieta nie powinna bluźnić i być agresywna.

    Polubienie

    1. Oczywiście, że nie trzeba koniecznie chodzić w szpilkach żeby czuć się atrakcyjnie i seksownie. Razi mnie natomiast nieumiejętność chodzenia na szczudłach i robienie tego na siłę (kiedy boli, jest niewygodnie i na wiecznie ugiętych kolanach). Obuwie nie powinno być męczarnią.

      Masz rację, „kurwa” zamiast przecinka nie dodaje nam blasku!

      Polubienie

  2. Punkt 11 – Kiedyś myślałam tak jak ty. Kiedyś czyli 10 lat temu.
    (wówczas moich braci bardzo to dziwiło, mnie irytowało ich zdziwienie)
    Obecnie , od paru lat , jest to niedopuszczalne.
    Nie znam (prócz tych z przeszłości- jeden przyjeżdżając z własnej woli, inicjatywy po mnie do mego domu, prosił , potem już życzył a czasem wręcz błagał bym dorzuciła się do paliwa- teraz jak o tym myślę, wspominam to nóż w kieszeni się sam otwiera – to jest taki przykład faceta którego na otrzeźwienie myśli wali się prosto w ryj) , nie znam facetów którzy by mi pozwolili zapłacić.

    ———–Wydłubywanie czegokolwiek spod paznokci 🙂
    Publicznie tego nie robię i nie zrobię …
    Przy przyjaciółce tak.
    Przy partnerze też.
    Pytanie czego nie zrobiłam przy nich…
    Nie ma takie rzeczy .
    Tak jest prawidłowo.
    Wiesz o drugiej osobie wszystko. A jak czegoś jeszcze nie wiesz, to wiec że przyjdzie taki czas że się dowiesz…

    Odnośnie samych paznokci….
    Jeden z mych ex, uważał , ba zakazywał , nie lubił długich paznokci
    twierdząc iż „długie paznokcie noszą jedynie kobiety które się nie masturbują”.
    Nie wiem gdzie on ta złotą myśl, zasadę usłyszał…Ale faktycznie, nie da rady :)))))

    Polubienie

    1. Jeżeli chodzi o ciało to sprawa jest prosta. Jeżeli nie podoba Ci się, to powinnaś to zmienić. Albo ciało(w sensie poprawy) albo nastawienie. Pamiętaj, że jeżeli czegoś w sobie nie lubisz, uważasz że jest to Twoją wadą, pora to zaakceptować. Ja również nie jestem kobietą idealną, ale zamiast narzekać na swoje minusy, skupiam się na tym co mam wartościowe, a wady zaakceptowałam… To chyba najważniejsze, polubić samą siebie. Z czasem, gdy zaakceptujesz swoje niedoskonałości, może nadejść chwila, w której nawet je polubisz 😉 Szczerzej temat ujęłam pod tematem : https://tuzprzedsnem.wordpress.com/2015/06/05/pokaz-swoj-cellulit/ .

      Polubione przez 1 osoba

  3. Jeśli mogę coś zasugerować- zwracaj większą uwagę na poprawność językową, interpunkcję. Gdy prowadzisz blog, błędy mogą negatywnie wpłynąć na odbiór treści i stosunek czytelników do ciebie.
    (Na przykład zdanie „Wywołując oburzenie wśród kobiet nasuwa mi się na myśl tylko jedno: trafiłam jednak w sedno? ” sugeruje, że to, co nasuwa ci się na myśl, wywołało oburzenie.)
    Mam nadzieję, że potraktujesz to jako życzliwą radę, nie krytykę. 🙂
    Poza tym- tak trzymaj!

    Polubienie

  4. Może i banały jednak nieśmiertelne, wystarczy się przyjrzeć by zobaczyć, że sporo „kobiet” nadal tak się zachowuje. Ja uważam, że zostały opisane znane, jednak wielokrotnie powielane przywary płci podobnież pięknej. Słowem końca, też wymienionych we wpisie zachowań nie trawię u kobiet.

    Polubione przez 1 osoba

    1. „trzymaj fason” powtarzam sobie i osobom w swoim otoczeniu. Można dobrze bawić się i bez alkoholu,coraz mniej osób to potrafi. Dobrze jest pamiętać co się działo na imprezie,nie wynosić zwłok i nie podnosić włosów swojej dziewczynie w łazience podczas wymiotowania. Chyba wszyscy wolimy kobiety (swoje czy koleżanki) w innym stanie…

      Polubione przez 1 osoba

    1. Nie chodzi o to czy coś jest złego czy nie… Po prostu nie rozumiem tego fenomenu i odpowiadam nie,gdy znajoma mówi „chodź do łazienki” jakby tam spojrzenie na cały świat miało się zmienić. Nie ma innych,przyjemniejszych miejsc do rozmów? Bo ile można poprawiać makijaż… Poza tym,jeżeli idzie się na imprezę do klubu/na domowke to czas powinno spędzać się na parkiecie czy przy towarzystwie a nie w łazience. To nie jest miejsce do rozmów,a załatwiania potrzeb.

      Polubienie

      1. Bardziej chodzi o bezpieczeństwo. W klubie wiele rzeczy się dzieje, a z facetem do kibla nie pójdziesz. Bierzesz wtedy przyjaciółke pod rękę i wiesz, że nikt Cie nie zaczepi. Instynkt samozachowawczy a nie perfekcyjne miejsce na plotki

        Polubienie

      2. Olu, w takich sytuacjach na ogół to jest właściwe i zrozumiałe zachowanie, jednakże miałam na myśli nagminne chodzenie do łazienki i spędzanie tam dość sporej ilości czasu. W celu załatwienia potrzeb fizjologicznych pojawisz się tam raz na kilka godzin, a nie co pół godziny pod byle pretekstem. I chodzenie gromadami (5 czy 6 kobiet w łazience) nie jest ani wsparciem i instynktem samozachowawczym, a raczej robieniem kolejki i plotkami między kabinami, które słyszą wszystkie kobiety.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s