Chwila zapomnienia.

22:00 I już nie mogę się doczekać… Kiedy po całym dniu, gdy już słońce zajdzie za horyzontem usłyszę dzwonek do drzwi, a na kamerze zobaczę Twoją twarz. Przekręcę klucz w drzwiach, by otworzyć je dla Ciebie i będę miała jeszcze kilkadziesiąt sekund zanim wjedziesz windą na piąte piętro. Przygaszę światła, tak jak lubisz najbardziej. Włączę Chilli Zet, które będzie idealne na ten wieczór. Świeczki o lekkim, przyjemnym zapachu będą migotały w salonie. Stół będzie pusty, przyda się dzisiaj. Na barku zaś będą stały dwa kieliszki i schłodzone wino. Dzisiaj nie przywitam Cię słowami i pocałunkiem w przedpokoju. Wejdziesz do salonu zgodnie z instrukcją napisaną na kartce, położoną tuż przed drzwiami. Dzięki temu dasz mi jeszcze kilka dodatkowych minut na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Dosłownie i w przenośni.

W łazience będę miała czas na dopracowanie szczegółów. Dobrze wiemy, że je lubisz. Następnego dnia opowiesz mi jaką miałam bieliznę, zapamiętasz kolor szminki, którą miałam na ustach i rozpoznasz zapach balsamu do ciała, którego użyłam. A krótka, obcisła, czarna spódniczka będzie już zawsze kojarzyła Ci się z dzisiejszym wieczorem, kiedy następnym razem ją założę. Dzisiaj spod niej będą wystawać klasyczne, również czarne pończochy na pasie.

Średniej długości włosy o kolorze naturalnym blond wyprostowane. Naturalne pasemka będą idealnie komponowały się z grą świateł w pomieszczeniu. Oczy mocniej podkreślone, ciemniejszy kolor na powiekach niż zwykle, usta w delikatnym czerwonym kolorze. Źrenice będą powiększone od wypitych wcześniej lampek wina. Na policzki spadnie trochę różu, by podkreślić kości policzkowe. W uszach będą delikatne złote kolczyki. Na szyi drobny wisiorek. Na paznokciach czerwony kolor, na nadgarstku bransoletka Pandory. Subtelny zapach perfum będzie skrywał się za płatkami moich uszu, dekolcie oraz nadgarstkach.

Bielizna będzie czarna. Koronkowa, delikatna, seksowna, świeża. Będę miała na sobie koszulę, z dużym dekoltem, spod której będzie ukradkiem wystawał biustonosz. Wraz ze spódniczką będą komponowały się idealnie, choć w duecie będą istniały dzisiejszego wieczoru raptem przez chwilę. Do duetu dołącza trzeci element-szpilki, zaczyna robić się tłoczno.

Pozwolę się sobie zapomnieć. Zatracić w muzyce. Pozwolę, by jej brzmienie przepływało przez moje ciało.

Na początku usłyszysz stukot 12-centymetrowych szpilek. Z ciemnego pomieszczenia wolnym krokiem wyjdę ja. Zmierzając w Twoim kierunku, stawiając stopę jedną za drugą, będę kołysała biodrami. Oszołomiona delikatnie winem nabrałam pewności siebie. Nie spuszczę dzisiaj z Ciebie wzroku. Będę dotykała siebie, tak jak zawsze marzyłam by mnie dotykano. A Ty będziesz patrzył na te małe przedstawienie…

Gdy już mnie ujrzysz, a mój wzrok spotka Twój,  zatańczę przed Tobą. Tak jakby świat nie istniał. Jakby miał to być mój ostatni taniec. Przed oczami ujrzysz wysoką blondynkę poruszającą biodrami, rozpinającą powoli koszulę, nie będziesz mógł mnie dzisiaj dotknąć. To ja dzisiaj dotykam Ciebie. Prowadzę. Decyduję. Przejmuję kontrolę. 

Kiedy koszula powoli będzie spadać z moich ramion naleję nam wina. Przyniosę Ci kieliszek dobrze schłodzonego czerwonego trunku, schylę się nisko by położyć go na stoliku przed Tobą. Usiądę Ci na kolanach, zacznę dotykać, całować Twoją szyję. Zdejmę z Ciebie kurtkę. Jako perfekcyjna pani domu musiałam Cię przywitać, ale ta chwila nie może trwać tak krótko. Zacznę dotykać siebie, spódniczka będzie kończyła się na wysokości magicznych kresek na pośladkach. Z obojczyków kciukiem ściągnę ramiączka biustonosza. Tyłem do Ciebie rozepnę go. Nie gubiąc Twojego wzroku z bioder ześlizgną się stringi. Lubię kontrolować, badać, poznawać, interpretować Twoje reakcje na mnie. Chcę widzieć w Twoich oczach pożądanie…

Znowu podejdę do Ciebie. Będę Cię dotykać, zacznę powoli pozbywać się każdej części garderoby, ocierać się piersiami o Twój nagi tors. Wstaniesz. Rozepnę spódnicę, która swobodnie spadnie na podłogę. Na moich biodrach pozostał jedynie czarny, koronkowy pas, pończochy i szpilki.

K.

photo: http://www.kobieta.wp.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s