Date with myself.

Są takie dni, w których mimo kochającej rodzinki, wspaniałego faceta i cudownych przyjaciółek chcesz być sama. Trochę z egoizmu, trochę z samotności i trochę z powodu nadmiaru czasu tylko dla siebie. Niektóre z nas dostają paraliżu już w momencie, kiedy zderzają się z wiadomością, że mają być same, niczym ze ścianą. Niby wszystko okey, ale co ja mam robić? M. na czterodniowym kawalerskim, przyjaciółki na wyjazdach, w pracy bądź już z planami na weekend, rodzinka kilkaset kilometrów ode mnie… a ja? Delektuję się randką w wyborowym towarzystwie siebie samej.

Naucz się być sama

Nie myl samotności z byciem samej. To jest równie kolosalna różnica jak ta między byciem pewną siebie i bijącą seksapilem na 10 metrów singielką od zdesperowanej, samotnej dziewczyny poszukującej miłości w każdym spojrzeniu. Nie każda kobieta, która jest sama jest samotna.

Żeby być szczęśliwą kobietą musisz nauczyć się cieszyć swoim towarzystwem, rozpieszczać siebie i realizować swoje potrzeby. Nie będziesz szczęśliwa nawet z Bradem Pitt’em, jeżeli nie nauczysz się być szczęśliwa sama ze sobą. Niektóre z nas zapychają dziurę potrzeby bliskości i ciepła tysiącami zajęć, napiętym grafikiem na cały przyszły rok uciekając od samych siebie. Inne co piątkową noc oddają się innemu facetowi, raz w klubowej toalecie, raz u niego, a czasami u niej. Znajdą się i takie, które po kilku spojrzeniach widzą swoimi oczami pierścionek zaręczynowy na swoim palcu oraz przyszłego ojca ich dzieci. Mężczyzno: uciekaj.

Umów się na randkę z samą sobą

Delektuj się chwilami, które możesz spędzić sama. Zaplanuj czas tylko dla siebie i zrealizuj swoje małe marzenia, które odkładałaś od dawna. I nie jest to nadrabianie góry ciuchów do prasowania. Będąc sama możesz spędzić bardziej konstruktywnie czas niż leżeć na kanapie i zastanawiać się do kogo zadzwonić, by ktoś sobie nie pomyślał, że jesteś sama. Albo płakać w poduszkę z samotności czy dzwonić do swojego partnera i zawracać mu dupę co 5 minut telefonami, co u niego. Masz swoje życie i wykorzystaj cenne chwile tylko dla siebie. Zadbaj o siebie. Pozwól sobie być szczęśliwą. Nie będziesz szczęśliwa z kimś, jeżeli nie potrafisz być szczęśliwa sama ze sobą.

Jak zorganizować perfekcyjną randkę?

To zależy od Ciebie jak lubisz spędzać czas. Nie wyobrażam sobie bezczynnego siedzenia w domu, gdy mój partner szaleje na praskich parkietach na czterodniowym kawalerskim. Jak również tego, bym dzwoniła do niego co kilka godzin i była wściekała, że potrafi dobrze bawić się beze mnie. Wyjścia nawet bez swojego księcia z bajki są potrzebne dla zdrowego związku i nic się nie stanie, gdy facet popatrzy na kilka dziewczyn, które walczą o to, żeby faceci ślinili się na ich widok, gdy one z gracją kręcą się na rurce w klubie go-go.

Wyobraź sobie swój wymarzony dzień, a potem go przeżyj. Mając czas tylko dla siebie możesz urządzić sobie wieczór z butelką swojego ulubionego wina, pudełkiem czekolady i obejrzeć najbardziej bezsensowną komedię romantyczną, o której wstydziłabyś się wspomnieć przy swoim facecie. Jak już coś oglądacie we dwoje, to przecież nie jest to komedia romantyczna. Masz możliwość wzruszyć się dowolną ilość razy, mimo iż zakończenie filmu znasz już od samego początku i zanim nacisnęłaś „play” już miałaś przygotowane pudełko chusteczek higienicznych.

Możesz w spokoju przeczytać książkę, na którą nie miałaś dotąd czasu. Wyjść na spacer i zauważyć, że za oknem już jesień. Pójść sama do kina, na film, na który On nie chce iść, a Ty czekałaś na niego od dawna. Chodzić z maseczką na twarzy, nie bojąc się, że przestraszy się Ciebie Twój facet oraz malować paznokcie jeszcze kolorami, które przypomną Ci lato. Możesz spędzić godziny na babskich rozmowach, bez jego dziwnego pytania „o czym Wy tyle rozmawiacie?” oraz zrobić wszystkie głupie rzeczy, do których przyznajesz się tylko przed sobą.

Zrób porządki w szafie, nie dlatego że musisz, a chcesz pozbyć się wszystkich rzeczy, które były modne trzy sezony temu i właściwie nie pamiętasz dlaczego je kupiłaś. Wyrzuć wszystkie ciuchy, w których czujesz się nieatrakcyjna, mają jakieś defekty i od miesiąca obiecujesz sobie, że zaniesiesz je do krawcowej, zszyjesz je albo założysz kiedyś. Kiedyś nie istnieje, a Ty zasługujesz na coś lepszego. Wyrzuć je.

Wypisz 31 rzeczy, które dotąd Cię spotkały. Następnie wypisz 30 rzeczy, o których wciąż marzysz i wybierz jedną z nich. Zrób już dzisiaj coś, na co czekasz od dawna i odkładasz swoje szczęście na później. Napisz list do siebie, kiedy jeszcze miałaś 6 lat. Co powiedziałby tamten sześciolatek dorosłemu, którym jesteś tu i teraz?

Zmień przestrzeń dookoła siebie, na takie o którym marzysz. Doszukuj się małych przyjemnych chwil w codziennym życiu. Wsłuchaj się w swoje rozmowy z samą sobą, skup się na tym czego pragniesz i dąż do tego. Szczęścia nie odkłada się na później, każdy moment jest dobry na zmiany. Nie czekaj na lepsze jutro, na poniedziałek i nie mów sobie „kiedyś będę jeszcze szczęśliwa”. Jeżeli rozmowy, które prowadzisz z samą sobą są nieprzyjemne, zmień to. Napisz dla siebie nowy scenariusz. To Ty decydujesz o swoim otoczeniu i losie. Rozklej karteczki z pozytywnymi hasłami w samochodzie, na lustrze, w lodówce. Pamiętaj, że jesteś wyjątkowa. Przypomnij sobie, o wszystkich dobrych ludziach, którzy są przy Tobie i wyślij im wasze wspólne zdjęcia, dobre słowo i powiedz „Dziękuję, że jesteś”. Nie wiesz kiedy, ktoś z Twoich bliskich potrzebuje słowa otuchy. Ty też chciałabyś to kiedyś usłyszeć, prawda? Zacznij zmiany od siebie, potem oczekuj tego od innych.

Kiedy już zadbasz o własne potrzeby i pragnienia, przestaniesz zadręczać innych wygórowanymi oczekiwaniami. Nie będziesz szukać u nich czegoś, czego Ci brakuje. Przyjdziesz zaspokojony, przynosząc im coś, czym możesz się z nimi podzielić, co wzbogaci obie strony. Zadbaj o idealny związek z samą sobą. Jak w każdej relacji zdarzają się kłótnie, jednakże postaraj się by były one konstruktywne. Żyj w zgodzie z samą sobą.

Sama odpowiadasz za swoje szczęście-zaakceptuj to i ciesz się tym. Zostałaś oficjalnie mianowana menadżerem swojego losu. Możesz być albo szczęśliwa albo zrozpaczona. Jedno i drugie wymaga tyle samo wysiłku.

Udanej randki !

photo: kobieta.pl

K. 

Reklamy

11 uwag do wpisu “Date with myself.

  1. Nie wiem, może to ze względu na staż randek tylko z samą sobą, ale kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy przyklejają się do drugiej połówki i nie potrafią spędzać czasu sami ze sobą, dać trochę wolności tej drugiej osobie i dać trochę czasu tylko sobie. Albo pójść na kawę i zakupy z kumpelką. A są tacy i znam takich. Skąd oni się biorą? 🙂

    Polubienie

    1. Z miłości?:) Czasami wydaje nam się że nie ma świata oprócz danej osoby, słońce jakoś mniej świeci, trawa jest mniej zielona, a czekolada jakaś mniej słodka, gdy nie ma partnera obok. Dopiero po pewnym czasie dochodzi do nas(albo nie) że czasami dobrze jest pobyć samej, zrobić cokolwiek, ale samej. Na to potrzeba chyba czasu, trochę doświadczenia oraz poznania siebie, swoich potrzeb i odkrycia ich.

      Polubienie

      1. Ale ja raczej miałam na myśli osoby, dla których to jakiś taki permanentny stan. Zaślepienia, uzależnienia. Taki już niezdrowy. Gdy chłopak wychodzi, a dziewczyna wpisuje w wyszukiwarkę: „wyszedł z kumplami na piwo dramatyczne, co ja mam teraz ze sobą zrobić?”. Zawsze przy tego typu tekstach, tematach czy rozmowach przychodzi mi na myśl koleżanka ze studiów. Ogromnie zakochana. OK, twierdziła, że spełniło się jej największe marzenie, bo gdzieś tam się w nim podkochiwała od lat, a teraz z nim jest. Super – kibicowałam. Wiedziałam, że to był ten etap, gdy było im siebie mało, ale już pierwszy głód zaspokoili, gdy po miesiącach na pewną odległość, bo ona studiowała, mieli za sobą całe wakacje razem. I oto przyszedł dzień naszej obrony – średnio piękny, ale przyjemny wrześniowy dzień. Wiedziałyśmy, że ona od razu wraca do domu, więc nie namawiałyśmy jej na wieczór, bo kilka z nas zostawało w mieście naszych studiów (cudownym mieście!), więc mogłyśmy oblać obronę później. Ale wiedząc, że wyjeżdża, nie tylko teraz do domu, ale niedługo z nim za granicę, chciałyśmy podskoczyć nawet do pobliskiej akademickiej knajpki na jakieś małe piwo. Nie chciała z nami (i z nim, bo byli razem) wyskoczyć na symbolicznego drinka za świetną obronę i udaną przyszłość. Na dosłownie 15-30 min. Mając w perspektywie całe życie z nim i być może żadnej więcej okazji do spotkania z nami. Ale w sumie… co ja tam wiem 😉

        Polubienie

      2. Zdarzą się związki, gdy tkwimy w nich jak ptaki w złotej klatce. Wydaje nam się że możemy w każdym razie wylecieć, ale w sumie po co, jeżeli mamy wszystko co nam niezbędne w klatce. Z pozoru złotej, ale wciąż w klatce… Dobrze to widać z pewnej perspektywy, ale sami przebywając w niej możemy nie dostrzec tego, w jakiego rodzaju związku jesteśmy. Nie oceniam czy to toksyczny czy normalny związek, bo każdy ma prawo budować relację na fundamentach wybranych przez siebie i partnera. Miejmy nadzieję, że Twoja znajoma była/jest szczęśliwa w tej klatce 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      3. Też mam taką nadzieję:) Nikomu źle nie życzę, ale też trochę nie wyobrażam sobie zamykania się w klatce – nawet złotej – na własne życzenie. Ale ludzie są różni i różna przestrzeń im potrzebna. Widocznie niektórzy nie lubią wolności tak jak ja 🙂

        Polubienie

  2. 🙂 Gdy byłam uczennicą, moim rytuałem „bycia samą ze sobą” było zamykanie się w swoim pokoju ze szklanką zimnego mleka oraz tabliczką czekolady oraz pałaszowanie jej, w taki sposób, żeby nikt nie usłyszał.
    Na studiach miałam czas z kakaem, kominkiem oraz miękkim jazzem w tle.

    Dziś, gdy tylko mam możliwość, chodzę sama ze sobą na randki do ekskluzywnych hoteli, gdzie konsumuję fikuśne desery szukając nowych podniebnych doświadczeń 😉

    Polubienie

      1. oj tym bardziej. Źle sprecyzowałam, chodzi bardziej o hotelowe restauracje niż całe hotele. Tak, zwłaszcza teraz, gdy jestem w W-wie i mogę zostawić małą z dziadkami, wpadam w przerwie między swoimi spotkaniami, na kawę i jakiś nowy, nieznany mi deser do różnych hoteli. Być może zrobię jakiś ranking deserów po moim powrocie do Stanów. POzdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

    1. Wydaje mi się , że każdemu z nas potrzebny jest czas tylko dla siebie. Niektórym w większym, a innym w mniejszym stopniu. Czasami o tym zapominamy, a takie małe przyjemności mogą zmienić spojrzenie na wiele spraw oraz poprawić nastrój. Jakie są Twoje randki? 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s