Removed.

Czymś nienaturalnym obecnie jest nieposiadanie e-mail’a czy prywatnego numeru komórkowego. Jesteśmy zmuszeni do ciągłego obcowania z mediami oraz elektroniką. Co kilka sekund jesteśmy bombardowani nowymi wiadomościami o znikomym wpływie na nasze życie. Nagłówki gazet, bilbordy na mieście, kolejne powiadomienia w telefonie i spam w elektronicznej poczcie. Zamiast listów piszemy e-mail’e, zamiast rozmowy wysyłamy sms’a, zamiast spotkania przy kawie preferujemy szybką rozmowę w biegu. Straciliśmy przyjemność z przeżywania. Zapomnieliśmy, że obecna chwila, już nigdy nie wróci. Chcąc ją przedłużyć wyciągamy telefon, nagrywamy filmy, robimy zdjęcia oszukując siebie. Żaden uwieczniony moment nie odzwierciedli tego, co znajduje się w Twojej głowie. Jakie będzie Twoje ostatnie wspomnienie? Te, w którym wyciągasz telefon żeby nagrać przedstawienie syna i skupiasz się bardziej na ostrości, dźwięku i migającej czerwonej wyładowującej się baterii niż na tym, jak recytuje swoją kwestię. Podczas codziennego życia nagrywasz snap’y dając możliwość pośredniego uczestnictwa w swoim życiu osobom trzecim. Nie tworzysz wspomnień, bo zapominasz je przeżywać. Chcesz je uwiecznić, przedłużyć, zapisać na pamięci w telefonie, lecz zapominasz je celebrować. Skupiasz się na nieodpowiednich czynnościach, a najważniejsze chwile przeciekają Ci przez palce.

Jesteśmy uzależnieni. Dzień zaczynamy od wzięcia do ręki telefonu i nie opuszczamy go. Możemy zapomnieć dowodu osobistego, ale nie zapomnimy o smartfonie. W metrze jest ciszej, zupełnie jakby słowo mówione przestało istnieć. Pasażerowie wpatrzeni w telefony większe od ich dłoni przeglądają najnowsze informacje, obojętni na swoje otoczenie. Spuszczony wzrok, słuchawki w uszach i telefon w trybie online. W szkole czy pracy co jakiś czas zerkamy na niego, bo migające powiadomienia nie pozwalają nam przegapić kolejnej nieistotnej w naszym życiu informacji. Na spotkaniu ze znajomymi telefon jest wyciągnięty szybciej niż portfel i leży niczym przystawka przed pierwszym daniem. Szkoda, że nie znika, gdy pojawia się deser. Wieczorem zaś kładziemy się spać, idąc do łóżka z telefonem. Nasze dni zaczynają się i kończą na posiadaniu dostępu do telefonu. Cały świat przestał na siebie patrzeć i woli garbić się nad małym święcącym urządzeniem. Ludzie biorą kredyty, żeby mieć najnowszego smartfona, a nie mają pieniędzy na lepsze zimowe buty. Absurd? Nie, wykreowana przez nas rzeczywistość.

Niektóre związki są słabsze niż połączenie telefonu z Wi-Fi. Staliśmy się obojętni na siebie nawzajem. Jesteśmy razem, ale jakby obok siebie. Zauważył to fotograf- Eric Pickerskgill. Zrobił zdjęcie sobie i swojej żonie podczas rutynowego wieczoru, a następnie usunął z niego telefony.

A Wy jak wyglądacie tuż przed snem?

Angie_and_Me

Na żadnym następnym zdjęciu nie ujrzycie tableta, telefonu, a nawet telewizora. Oprócz tego zabraknie również interakcji międzyludzkiej, rozmowy, zaś nie zabraknie ciszy. Przebywanie w jednym pomieszczeniu z kimś nie oznacza obecności. Są rzeczy i wartości, których nie da się kupić ani zastąpić. Nie przywróci się momentu, w którym po całym dniu chłopak zaciągnie Cię w nocy na łąkę żeby popatrzeć z Tobą w niebo. Nic nie odda chwili, w której niespodziewanie Twoje dziecko wypowie pierwsze słowo lub wykona pierwszy rok. Nie będziesz też przeżywał w takim samym stopniu momentu ważnego sukcesu bliskiej Ci osoby, jeżeli aktywnie nie uczestniczysz w tym wydarzeniu. Możesz te momenty nagrać, lecz jest znacząca różnica kiedy jesteś obok, a kiedy tylko się przyglądasz. Nie zapamiętasz tej chwili, doznań, sytuacji i detali związanych z daną sytuacją. Odtworzony film może wywołać w Tobie emocje, ale nie utworzy wspomnień.

court_sarah_couch

debbie_kevin

wendy_brian_kids

Snoopys

Phyllis_Photographing

michelle_and_jimmy

ashleys_neighbors

grant

mom_dad

tanya_addi

Czy świat w telefonie jest ciekawszy?

Jest coś, czego nie da się uwiecznić żadnym aparatem- uczuć oraz powstających wspomnień. Damy radę je zamknąć w pliku jpg., wyretuszować i sprawić że na zdjęciu będziemy piękniejsi, jednakże nie da nam ono wspomnień, których nie daliśmy rady utworzyć, gdyż byliśmy zbyt zajęci wyciągnięciem telefonu, uchwyceniem momentu.

Zdjęcia, filmy, pamiątki mogą zostać zniszczone, lecz nikt nigdy nie zabierze Ci Twoich wspomnień. Naucz się tworzyć je w głowie, nie na karcie pamięci. Przeżywaj, nie zapisuj. 

K.

Wszystkie zdjęcia pochodzą i należą do Erica Pickersgill’a.

Reklamy

17 uwag do wpisu “Removed.

  1. Dzięki dzięki, możesz mi w powrocie pomóc – mówić o tym, że wróciłem i udostępniać oczywiście.
    Dzisiaj odpowiem na to nowym, krótkim wpisem, bo faktycznie warto poruszać ten temat.

    Polubienie

  2. Trudno się nie zgodzić. Kiedyś robiło się kilkanaście zdjęć z wakacji, bo i wywołanie filmu drogie, i zdjęcie musiało być w miarę przemyślane. A teraz robi się masówkę. Naprawdę je wszystkie przeglądniesz? Bardzo wątpię.

    Na tym zdjęciu tytułowym nawet wyciągnięte dłonie ułożone są tak, że aż proszą się o uzupełnienie 5” pudełkiem. Też nie mogę obejść się bez swojego, ale nawet jeśli wibruje i dręczy mnie w trakcie spotkania, nie odbieram. Nie patrzę. Tylko panowie starszej daty z tego co zauważyłam potrafią go schować i wyciągać tylko w razie absolutnej konieczności. Dla młodszych niestety nie ma świętości ^^

    Polubienie

    1. Akurat ja jestem wielką fanką fotografowania oraz celebruję chwilę kiedy mogę z partnerem obejrzeć nasze wspólne wakacyjne zdjęcia, więc TAK OGLĄDAMY KAŻDE ZDJĘCIE.
      Ja złapałam się że ostatnio że zapomniałam telefonu na cały dzień i mogę stwierdzić, że to nie ja miałam problem a osoby, które chciały się ze mną skontaktować. Specjalnie nie odczuwałam braku telefonu, choć pierwsze uczucie było dziwne. Moim zdaniem obecnie wolność jest dopiero wtedy kiedy nie potrzebujemy mieć przy sobie ani telefonu, aparatu czy karty płatniczej. I Ci staruszkowie są szczęśliwi oraz wolni 🙂 Ciekawe jak będzie wyglądała nasza starość…

      Polubienie

  3. mhmmm nie wiem . Nie klasyfikuje się … Zdjęcia od dawna pradawna robiłam(jeszcze przed studiami) , jeszcze kiedy nie było facebooka a jedynie Irc i gadu gadu …Telefon do tej pory sluzy mi jedynie do odbierania wiadomości jak i dzwonienia (pochwalić się nie pochwalisz przed znajomymi) , a komputer do pracy ….Ta elektronika , cała technologia mija mnie , moich znajomych i rodzinę …

    Polubienie

  4. Myślę podobnie jak Ty! Mimo iż nie mam mani robienia zdjęć i nagrywania…telefon towarzyszy mi od pierwszego budzika o poranku do ustawienia go tuż przed samym snem… jest podczas pracy (bo używam go w niej wciąż i wciąż), jest podczas jedzenia, podczas oglądania telewizora, spotkania z przyjaciółmi… jest jak moja trzecia ręka!

    I wiesz? Jakiś czas temu zdałam sobie z tego sprawę i skutecznie „zmniejszam” jego obecność… a co najśmieszniejsze zauważam teraz tą wszechobecną manię… kiedy w tramwaju wszyscy jadą z telefonem w ręce, kiedy na wykładzie wszyscy mają go tuż obok siebie, kiedy na spotkaniu 4 koleżanek wszystkie przez 2 godziny robią zdjęcia każdej „głupiej” rzeczy… – to chore!

    Dobry artykuł i fantastyczny projekt fotografa! 🙂

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    Polubienie

    1. Dziękuję za ciepłe słowa!

      Niestety to źle, że łatwiej obecnie przychodzi nam przywiązać się do rzeczy a nie do ludzi. Plusem jednak jest to, że już potrafimy dostrzec że coś jest nie tak i chcemy to zmienić… Telefony, laptopy, telewizja powinny być dla nas, naszej przyjemności, a nie odwrotnie. Powinniśmy używać ich kiedy mamy chęć, a nie być od nich uzależnionym. Pisałam jakiś czas temu o „Pokoleniu Z”, czytałaś? Niestety nasz tryb życia przenosi się na życie naszych pociech…

      Polubienie

  5. Uważam, że nagrywanie nie jest złe, ale takie w którym po prostu trzymamy kamerę i nagrywamy nie patrząc na nią, ale na dziecko mówiące swoją wersję. Wtedy, a nóż uda nam się nagrać, a i tak jesteśmy obecni, bo nie skupiamy się na jakości nagrania, tylko na dziecku 🙂 I tak z każdą kwestią. Można to próbować uwiecznić, ale skupić się na chwili, a nie docelowo na koniecznym uwiecznieniu danej chwili.

    Co do zdjęć, są genialne i smutne.

    Polubienie

    1. Nie zrozumiałeś, tu nie chodziło o samo w sobie nagrywanie, a to, że nie potrafimy obejść się już bez elektroniki.
      Sam na blogu poruszałem ten temat kiedyś… Nawet firma durex zrobiła reklamę o tym.
      Zgadzam się w całości z całym wpisem, a zdjęcia majstersztyk.

      BTW. Już coraz bliżej bym wyszedł z nowym blogiem, hehe.

      Polubienie

      1. Moja wypowiedź była skierowana przede wszystkim pod wpływem tych słów : „Naucz się tworzyć je w głowie, nie na karcie pamięci. Przeżywaj, nie zapisuj ” oraz „(…) jednakże nie da nam ono wspomnień, których nie daliśmy rady utworzyć, gdyż byliśmy zbyt zajęci wyciągnięciem telefonu, uchwyceniem momentu.” 🙂 Na bloga zajrzę z wielką przyjemnością i przeczytam notkę o której wspomniałeś.

        Pozdrawiam.:-)

        Polubienie

    2. Czytając Twój komentarz natychmiast skojarzyła mi się obecna sytuacja pewnej rodziny, która nagrywa swoje życie 24/7 i udostępnia to w sieci. Taki rodzinny Big Brother, którym zainteresowały się już odpowiednie organy państwowe. Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby mieć ciągle włączoną kamerę w swoim domu i chyba nigdy bym tego nie oglądała…

      Polubienie

  6. No cholera, bardzo mądrze napisane. Masz rację. To dziwne, że zamiast przeżywać, staramy zamknąć chwile w postaci zdjęcia i filmu, do którego i tak pewnie nie wrócimy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję za komentarz 🙂

      Wszystko jest okey, gdy elektronika nie przejmuje nijako kontroli nad naszym życiem i jest używana jako dodatek a nie podstawę życia. Jak zwykle należy znaleźć złoty środek i starać się utrzymać wszystko w odpowiednich proporcjach, bo nie uciekniemy przed mediami i elektroniką, która nas zewsząd otacza.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s